Co roku mamy wrażenie, że było więcej, lepiej, sprawniej. Tym razem nie mamy najmniejszych wątpliwości: takiego finału Brave Festival, jaki wiedzieliśmy w piątek, jeszcze nie było!
Dzieciaki z Zimbabwe, Rwandy, Nepalu, Czeczenii, Inguszetii, Polski i Szwecji przygotowały pod okiem artystów z Awake Project wspólne przedstawienie, do którego każda grupa wplotła coś swojego, niepowtarzalnego. Długie owacje na stojąco wywołały niedowierzające w sukces spektalu dzieci ponownie na scenę. Smutno się było rozstawać, ale jak powiedziała Nastka Gołaj, koordynatorka projektu Brave Kids, to dopiero początek czegoś pięknego.
Po przerwie na scenę wkroczyli niosąc ogromne bębny na głowach Królewscy Bębniarze z Burundi. Dali popis najwyższej klasy umiejętności - nikt chyba nie miał wątpliwości, że to mistrzowie w swojej dziedzinie. Im też się chyba spodobała żywiołowa reakcja publiczności: zazwyczaj robią przerwę w tak intensywnym show - w tamten piątkowy wieczór grali jak zaczarowani non-stop...
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami przez te 8 festiwalowych dni. Wasza obecność to wymierna korzyść: zebraliśmy już niemal 90 tys. złotych, które przekazane zostaną na ofiary trzęsienia ziemi w Yushu, w Tybecie. Dziękujemy wolontariuszom, którzy sprawili, że Brave Festival się odbył! Dziękujemy wszystkim patronom, darczyńcom i sponsorom! Już myślimy o kolejnej edycji.
fot. Joanna Stoga
.jpg)
