maska

Jest taki japoński koan (zagadka): Pokaż mi swoją twarz przed narodzeniem się twoich rodziców.

No właśnie – jaką my właściwie twarz pokazujemy? Czy to jest Nasza Twarz? Skąd pochodzi Nasza Twarz? Dlaczego mamy taką, a nie inną? A może nasza twarz jest Maską, pod którą skrywa się tysiące naszych myśli, uczuć, miliony naszych wcześniejszych odrodzeń i wcieleń. Czy Nasza Twarz jest naszą twarzą? Czy istnieje w ogóle coś takiego, jaka Nasza Twarz?
Jest takie afrykańskie wierzenie mówiące o tym, że człowiek zakryty maską jest jak płód dziecka w łonie matki. Maska jest Matką.

Czy zakrywając twarz Maską, naprawdę zakrywamy? Może jedynie onieśmielamy to, co jest wątłe, może okazujemy szacunek siłom przyrody znacznie mocniejszym od nas samych, może poprzez maskę odzyskujemy więzi z duchowością otaczającego nas świata?

 

Jest taka europejska codzienność, która nazywa się makijaż. To nieustannie zmieniana i odnawiana maska, ponieważ dzięki niemu nie jesteśmy sobą prawdziwymi, tylko takimi, jakimi chcemy, aby nas postrzegano. Makijaż to ucieczka od samego siebie, to podniesienie naszej atrakcyjności społecznej. Są twarze, które nieustannie coś skrywają oraz takie, które są szczere, otwarte, wyraziste.

W czasie zeszłorocznego Brave przysiadł się do mnie na trawie tancerz w masce z plemienia Nuna. Usiadł ciężko, jak zmęczone biegiem zwierzę, otarł się o mnie i miałem niejasne poczucie, że to nie człowiek w masce siedzi obok mnie, ale jakaś Istota zawarta pod maską. Indyjski tancerz Teyyam, kiedy jest już umalowany barwami bóstwa, zostaje postawiony przed lustrem i od tej chwili rozpoczyna się jego trans. Bóstwo wstępuje w tancerza poprzez malowniczą maskę. Różne plemiona afrykańskie identyfikują maski z duchami, przodkami, bóstwami, energiami, demonami, z siłami, które można do swojego życia zapraszać, ale których nie jesteśmy właścicielami. Maska bóstwa jest potężniejsza od człowieka.

 


Brave Festival © 2012